Handel zagraniczny ma się całkiem dobrze

W styczniu br. w porównaniu z analogicznym okresem 2011 roku eksport wzrósł o 6,8 proc., a import o 9,4 proc. - podał NBP. „Gdyby polska gospodarka słabła wzrost importu byłby znacznie niższy" - mówi dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, główna ekonomistka PKPP Lewiatan.

„Możliwe, że tak wysoka dynamika importu w styczniu 2012 r. była także, w części, wynikiem decyzji przedsiębiorstw dotyczących realizacji zakupów w wyniku umacniającego się w tym okresie złotego, przy jednoczesnych oczekiwaniach jego osłabienia w kolejnych miesiącach.

Dobrze radzą sobie również eksporterzy, chociaż w najbliższych miesiącach można się spodziewać dużych wahań tempa wzrostu eksportu w związku z niestabilną sytuacją gospodarczą u naszych partnerów handlowych, a także wahaniami kursu złotego do głównych walut. Co prawda dzisiejsze dane, które napłynęły z Niemiec - gwałtowny wzrost wskaźnika instytutu ZEW mierzącego oczekiwania dotyczące wzrostu gospodarczego w tej gospodarce - pozwalają z większym optymizmem spojrzeć na nasz eksport na rynek zachodniego sąsiada. Tym bardziej, że polskie przedsiębiorstwa w sytuacji spowolnienia gospodarczego w naszej gospodarce zawsze zwiększają zainteresowanie rynkami zagranicznymi" - dodaje Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek.


Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan