PMI niedobre dla budżetu 2013

Oznaki nieśmiałego ożywienia, albo przynajmniej łagodzenia dotychczasowego spadku w gospodarkach krajów strefy Euro, jeszcze nie docierają do Polski.

Zarówno PMI, jak i twarde dane GUS wskazują na trwające stałe pogarszanie sytuacji gospodarczej - mówi dr Jacek Adamski, z-ca dyrektora generalnego PKPP Lewiatan, komentując opublikowany dzisiaj wrześniowy wskaźnik PMI dla Polski.

Być może w założeniach budżetowych na 2013 rok niedoszacowano siły hamowania gospodarki od II kwartału 2012 r. W efekcie pozycja startowa na przyszły rok będzie gorsza niż założono. Kondycja gospodarki nadal zależy przede wszystkim od sytuacji w Europie Zachodniej, a szczególnie w Niemczech. Pomimo poprawy wrześniowego odczytu wskaźnika PMI w strefie Euro, a zwłaszcza w Niemczech, u nas nie widać powrotu optymizmu. Pogarszają się wszystkie składowe wskaźnika PMI, który już znajduje się na poziomie 2009 roku. W trudnej sytuacji jest przemysł samochodowy, meblowy, farmaceutyczny i metalowy. Czy Ministerstwo Finansów nadal szacuje wzrost gospodarczy w 2012 na 2,5 proc.?

Może będzie mniej niż 2,5 proc. w 2012 roku i odpowiednio zredukować trzeba będzie przyszłoroczną stopę wzrostu i w ślad za tym - także nominalne tempo wzrostu dochodów podatkowych, a więc - przy danym deficycie - również i wydatków budżetowych? - dodaje Jacek Adamski.

Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan