Batalia o gaz łupkowy w Parlamencie Europejskim

- Gaz łupkowy to duża szansa na rozwój ekonomiczny i tworzenie miejsc pracy w Polsce i w Europie. Łupki są w tej chwili największą nadzieją Unii i poszczególnych państw na wzrost gospodarczy - powiedziała Daria Kulczycka, dyrektorka departamentu Energii i Ochrony Klimatu PKPP Lewiatan w czasie debaty w Parlamencie Europejskim. Jej współorganizatorem był Lewiatan.

Dzisiaj odbędzie się głosowanie w komisji ds. środowiska Parlamentu Europejskiego nad raportem dotyczącym wydobycia gazu łupkowego przygotowanym przez europosła Bogusława Sonika. W swoim wystąpieniu w czasie debaty zorganizowanej przez Lewiatana europoseł zwrócił uwagę, że w pełni racjonalnym posunięciem będzie danie gazowi łupkowemu szansy w Europie, której w dobie kryzysu po prostu nie stać na niewykorzystywanie własnych zasobów. Obecnie aż 50 proc. zużywanych w Europie surowców energetycznych pochodzi z importu. Wzrastające zapotrzebowanie oraz rosnące uzależnienie od dostaw z zewnątrz nie jest zgodne z polityką unijną dążącą do większego zróżnicowania dostawców oraz zapewnienia większej niezależności i bezpieczeństwa energetycznego.

Z kolei Daria Kulczycka podkreśliła, że dzięki uruchomieniu wydobycia gazu łupkowego w samej tylko Polsce powstanie od 200 tys. do pół miliona nowych miejsc pracy. Europa ma techniczne możliwości żeby wydobycie gazu łupkowego było bezpieczne - dodała. Zgodziła się z tym Carina Vopel z Komisji Europejskiej (Dyrekcja Generalna ds. środowiska) przytaczając konkluzje tzw. raportu złotych reguł opracowanego przez Międzynarodową Agencję Energii, mówiące, że istniejąca wiedza i technologie pozwalają już teraz na wydobycie bezpieczne dla środowiska. Ich pełne zastosowanie zwiększa koszt odwiertu o ok. 7 proc. co jednak w przypadku dużych projektów będzie zrekompensowane tańszym utrzymaniem złoża.

Od kilku lat z sukcesem wydobywa się gaz z łupków skalnych w Kanadzie. Jak powiedziała Catherine Dickson, radca ds. handlu i gospodarki w Misji Kanadyjskiej przy UE, ta produkcja przynosi co roku ponad 3 bln dolarów kanadyjskich wkładu do PKB i generuje miejsca pracy. Co więcej, regulacje do wydobycia są w gestii prowincji, a nie rządu federalnego. Zadeklarowała też, że rząd Kanady gotów jest dzielić się w Europie swoimi doświadczeniami, obejmującymi także bardzo ważny w Kanadzie aspekt ochrony środowiska przy eksploatacji złóż gazu łupkowego.
Odnosząc się do wystąpienia KE, Adam Czyżewski, główny ekonomista PKN Orlen, podniósł bardzo ważny aspekt, dotyczący oceny skutków regulacji, które są zapowiadane na szczeblu unijnym. Dotyczy on oceny potencjalnych utraconych korzyści przez państwo i społeczeństwo jakie byłyby skutkiem zaniechania wydobycie gazu łupkowego w Europie. Korzyści dotyczących przychodów do budżetu państwa, budżetów lokalnych czy tworzenia tak potrzebnych w Europie miejsc pracy na dziesięciolecia. Przypomniał, że w USA już oceniono bardzo pozytywnie wpływ inwestycji w gaz łupkowy na gospodarkę do roku 2035: 933 mld dolarów wpływów podatkowych do budżetu, 1,6 mln nowych miejsc pracy, PKB większe o 231 mld dolarów. Według szacunków Orlenu, który obecnie prowadzi osiem odwiertów poszukiwawczych, w Polsce te inwestycje przyniosłyby 550 tys. miejsc pracy, 100 mld złotych z przychodów podatkowych do 2025 i wzrost PKB o 0,8 pkt. proc. - W Kanadzie i USA gaz łupkowy wydobywa się od 10 lat. Przez ten czas nie stwierdzono, że ryzyko dla środowiska płynące z wydobycia i eksploatacji gazu łupkowego jest większe niż w przypadku innych źródeł energii - powiedział Czyżewski odnosząc się do kwestii ochrony środowiska. - Stwierdzono jednak z całą pewnością, że gaz łupkowy pomaga obniżyć emisję CO2, co przecież jest celem Komisji Europejskiej - dodał.

Debata nt, przyszłości gazu łupkowego odbyła się w PE i była współorganizowana przez PKPP Lewiatan. Uczestniczyło w niej kilkunastu europosłów z różnych frakcji parlamentów (w tym wielu z Polski).

Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan