Obietnice, półprawdy i nieprawdy. Płace realne wzrosły o 48 proc.

Trzeba doprowadzić do podwyższenia wynagrodzeń w naszym kraju, bo są za niskie. Potrzebne jest w tym zakresie porozumienie między rządem, organizacjami pracowników i pracodawców - przekonuje Andrzej Duda. Konfederacja Lewiatan odpowiada na pytania, czy płace w Polsce rosną zbyt wolno, czy wynagrodzenie minimalne jest za niskie, jak odrabiamy zaległości w stosunku do krajów zachodnich i czy zmniejsza się wskaźnik ubóstwa?

Przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw wzrosło z 2385 zł w 2004 r. do 4124 zł w marcu 2015 r. W ujęciu realnym jest to wzrost o 48%. W stosunku do roku 2010 wzrost realny wyniósł 14%. Poziom dochodu netto osoby zarabiającej średnią krajową (12 903 rocznie w PPS - purchasing power standards - jednostka uwzględniająca siłę nabywczą) plasuje Polskę na 20 miejscu w UE. Wyprzedzamy takie kraje jak Łotwa, Rumunia, Bułgaria, Litwa, Węgry, Słowacja, Estonia i niemal zrównujemy się z Czechami i Słowenią. W Wielkiej Brytanii, Niemczech, Holandii, i Szwecji jest to poziom niemal dwa razy większy, trudno się więc dziwić, że ludzie tam wyjeżdżają do pracy. Warto jednak zauważyć, że różnica między poziomami dochodów między Polską, a najbogatszymi krajami UE zmniejszyła się, chociaż powoli. Przeciętny dochód netto wynosił w 2004 r. w Polsce ok. 38% poziomu Niemiec, w 2013 r. jest to już 49%.

Dochody z pracy
Wynika z tego, że poziom dochodów z pracy w Polsce nadrabia dystans jaki nas dzieli od krajów zachodnich, jednak dostosowanie nie może nastąpić za szybko. Różnica w możliwościach dochodowych jest podstawową przyczyną decyzji migracyjnych. Trudno na to coś poradzić, bo w obecnych warunkach przedsiębiorstwa nie mogą sobie pozwolić na wypłatę takich wynagrodzeń jak w Niemczech, czy Wlk. Brytanii. Żeby bardziej wyrównać tą różnicę, należy w krótkiej perspektywie - zmniejszyć opodatkowanie dochodów z pracy (obniżyć klin podatkowy) i w nieco dłuższej perspektywie - podnieść produktywność pracy, czyli przede wszystkim inwestować w postęp technologiczny, innowacje i lepszą alokacje zasobów pracy.

Płaca minimalna
Płaca minimalna w Polsce wzrosła z poziomu 824 zł w 2004 r. do 1750 zł w 2015 r. Porównując z innymi krajami wg PPS na 22 państwa Unii Europejskiej, w których ustala się płacę minimalną Polska jest na 12 miejscu przed m.in. Czechami, Węgrami i Portugalią, tuż obok Grecji i Hiszpanii. Kiedy wchodziliśmy do UE polska płaca minimalna stanowiła zaledwie 36% brytyjskiej, dziś jest to już 66%. Relacja płacy minimalnej do przeciętnego wynagrodzenia wynosiła w 2004 r. 35%, w 2013 r. było to już 44,6%, ale w 2014 spadło do 42,6%. W 2015 r. można spodziewać się rosnącej presji płacowej dlatego należy dopuścić szybszy wzrost płacy minimalnej niż wynika to z mechanizmu zapisanego w ustawie, zamiast o 32 zł minimalna może wzrosnąć o 50 zł do 1800 zł. Jednak udział płacy minimalnej w przeciętnej nie powinien przekraczać 43%.

Sytuacja materialna Polaków
Wyższy poziom zatrudnienia i płac przekłada się pozytywnie na sytuacje materialną polskiego społeczeństwa. Unijny (EUROSTAT) wskaźnik zagrożenia ubóstwem i wykluczeniem społecznym spadł z 45,3% do 25,8% w 2013 r. To jest o 7,3 mln osób mniej. Z kraju o niemal największym poziomie zagrożenia ubóstwem i wykluczeniem (24 miejsce na 27 państw) awansowaliśmy na 16 miejsce. Za nami są Hiszpania, Portugalia, Cypr, Włochy, Irlandia, Chorwacja, Litwa, Węgry, Łotwa, Grecja, Rumunia, Bułgaria. W szczególności w Polsce niski jest subwskaźnik osób żyjących w gospodarstwach domowych o niskiej intensywności pracy (w praktyce nikt nie pracuje). Jest to jeden z najniższych wyników w UE. Lepszy mają jedynie Czechy, Szwecja i Luksemburg. Wskazuje to, że wbrew obiegowym opiniom w Polsce większość gospodarstw domowych utrzymuje się z pracy.

Wskaźnik ubóstwa zmniejszył się od 2005 r. z 20,5% do 17,3%. Jest o 1,23 mln osób ubogich mniej. Nierówności dochodowe mierzone współczynnikiem Giniego zmniejszyły się w latach 2007-2013 z poziomu 32,2 do 30,7, zbliżając się do średniego poziomu dla UE, który wyniósł 30,5 w 2013 r. W latach 2007-2013 zaobserwowano zmniejszenie udziału dochodu grupy osób najzamożniejszych w dochodzie całej populacji o 1,2 pkt. proc. do poziomu 24,0%. Jednocześnie udział dochodu najmniej zamożnej grupy wzrósł o 0,2 pkt. proc. do poziomu 3,1%. Zróżnicowanie dochodowe wśród osób z gospodarstw domowych pracowników najemnych, mierzone współczynnikiem Giniego, obniżyło się w latach 2008-2013 z poziomu 31,6 do poziomu 29,7. Ubóstwo w Polsce spada bardzo szybko dzięki wzrostowi zatrudnienia i poziomu płac. Zmniejsza się też poziom nierówności dochodowych. Polska jest pod tym względem ewenementem w Europie.


Inne artykuły z tej serii:

Obietnice, półprawdy i nieprawdy - podatki sieci handlowych 

Obietnice, półprawdy i nieprawdy. Polacy nie będą pracować do śmierci 

Opodatkowanie aktywów banków - czy znowu chodzi o wsparcie SKOK-ów?