Ile pieniędzy z budżetu na 2018 r. rząd wyda na inwestycje?

Rada Ministrów przyjęła wstępny projekt ustawy budżetowej na 2018 r. Deficyt sektora finansów publicznym ma wynieść 2,7 proc. PKB - podało Ministerstwo Finansów.

Komentarz dr Małgorzaty Starczewskiej-Krzysztoszek, głównej ekonomistki Konfederacji Lewiatan

Rząd utrzymał podstawowe założenia makroekonomiczne do budżetu na 2018 r. - wzrost PKB na poziomie 3,8 proc., średnioroczna inflacja - 2,3 proc. A także prognozowaną dynamikę spożycia prywatnego - 5,9 proc. w ujęciu nominalnym, czyli 3,5 proc. w ujęciu realnym. Założenia te są osiągalne, ale obarczone wieloma ryzykami.
W informacji dotyczącej przyjęcia przez rząd wstępnego projektu ustawy budżetowej na rok 2018 przedstawionej przez Ministerstwo Finansów po ostatnim posiedzeniu rządu zastanawia jednak kilka rzeczy.

1) Zmiana założeń dotyczących deficytu sektora finansów publicznych.
Rząd zapisał w Wieloletnim Planie Finansowym Państwa na lata 2017-2020 deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych w 2018 r. na poziomie 2,5 proc. W przyjętym przez rząd wstępnym projekcie ustawy budżetowej poziom ten wynosi już 2,7 proc. Zamiast zatem ograniczania deficytu sektora finansów publicznych, gdy wzrost gospodarczy ma wynieść 3,8 proc. rząd zwiększa jego poziom nawet w stosunku do swoich planów sprzed kilku miesięcy. Jeśli w okresie bardzo dobrej koniunktury gospodarczej nie jesteśmy w stanie ograniczyć deficytu w większym stopniu, to co się stanie, gdy przyjdzie okres słabszej koniunktury, a przyjdzie, bo wzrost gospodarczy ze swej natury jest cykliczny. Należy przypomnieć, że rząd zaplanował obniżenie deficytu sektora finansów publicznych do 2020 r. do poziomu 1,2 proc. Jeśli już dzisiaj spowalnia dochodzenie do celu, który wyznaczył w kwietniu 2017 r., to nie rokuje dobrze na przyszłość.

2) Zmiana założeń dotyczących przeciętnego rocznego funduszu wynagrodzeń w gospodarce narodowej. Rząd przyjął, że będzie to w 2018 r. wzrost o 6,3 proc. Tymczasem w Założeniach projektu budżetu państwa na rok 2018 przedstawionych przez rząd w czerwcu br. założona dynamika nominalna przeciętnego wynagrodzenia brutto w gospodarce narodowej wynosiła 4,7 proc. i wzrost zatrudnienia 0,8 proc., co łącznie daje wzrost przeciętnego rocznego funduszu wynagrodzeń w gospodarce narodowej (w ujęciu nominalnym) o nieco ponad 5,5 proc. Zastanawiające jest, czy ten wyższy niż planowano wzrost przeciętnego rocznego funduszu płac jest wynikiem zaplanowania silnego wzrostu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej, gdzie dotychczas rząd stał na stanowisku, że należy utrzymać ten fundusz płac na poziomie 2017 r., czy taki poziom wzrostu jest potrzebny dla udokumentowania wzrostu spożycia prywatnego na poziomie 5,9 proc.

3) Założenia dotyczące wzrostu funduszu rent i emerytur.
Ministerstwo Finansów pisze w informacji po posiedzeniu rządu, że wydatki na emerytury i renty wzrosną o ok. 19 mld zł, w tym ponad 9 mld zł wynika z obniżenia wieku emerytalnego. Jednocześnie MF pisze, że wzrost przeciętnego rocznego funduszu emerytur i rent wyniesie 6,3 proc.

Plan wydatków na emerytury i renty w 2017 r. to 186,9 mld zł. Dołożenie do tego 19 mld zł daje wzrost o ponad 10 proc., a nie 6,3 proc. Pytanie, która informacja jest zatem prawdziwa.

4) Wzrost wydatków na zdrowie o niemal 6 mld zł.
Wydatki na zdrowie nie są wydatkami z budżetu państwa. Ich źródłem są składki na ubezpieczenie zdrowotne płacone przez obywateli. Czy informacja o wzroście wydatków na zdrowie o 6 mld zł oznacza, że rząd planuje dołożyć NFZ z budżetu państwa 6 mld zł na ochronę zdrowia?

5) Informacja o wydatkach z budżetu państwa - gdzie są inwestycje?
Planowany w 2018 r. wzrost wydatków z budżetu państwa to 12,4 mld zł (o 3,2 proc. w stosunku do planowanych wydatków w 2017 r.). W stosunku do 2017 r. w 2018 r. budżet państwa więcej wyda, zgodnie z tym o czym na razie informuje MF, na emerytury i renty (19 mld zł), na program Rodzina 500+ (1,5-2 mld zł), na obronność (4 mld zł), czyli ok 25 mld zł. Zakładając, że utrzymane będą sztywne wydatki budżetowe z 2017 r., a dojdą do tego wskazane wyżej wydatki, czyli ok. 25 mld zł, to zastanawia które wydatki elastyczne zostaną „obcięte", bo wydatki będą wyższe jedynie o 12,4 mld zł. A przecież MF mówi, że w budżecie przewidziane są także nowe wydatki - „finansowanie zadań w obszarze mieszkalnictwa, w tym pakiet Mieszkanie Plus, finansowanie Programu modernizacji Policji, Straży Granicznej, Państwowej straży Pożarnej i Biura Ochrony Rządu...". Wydatki elastyczne to m.in. nakłady na inwestycje. Owszem, MF informuje, że po stronie wydatkowej planuje m.in. kontynuację zadań restrukturyzacyjnych w sektorze górnictwa węgla kamiennego. Nie ma natomiast nic o planach dotyczących finansowania inwestycji. A to jest dzisiaj nasz najpoważniejszy problem. Są w informacji MF przedstawione dane dotyczące dochodów i wydatków budżetu środków europejskich, które wskazują, że wydatki budżetu środków europejskich będą stanowiły 80,2 mld zł, a deficyt wyniesie 15,5 mld zł. Oczywiście część z tych 80,2 mld zł to wydatki na inwestycje. Ale tylko część. A ile rząd planuje wydać z budżetu państwa na inwestycje?

6) Informacja o dochodach budżetu państwa.
Cieszą działania, które rząd już podjął i planuje podejmować w 2018 r., aby uszczelnić system podatkowy. Przedsiębiorcy od zawsze mówią, że najgorsza jest konkurencja budowana przez szarą strefę. Warto jednak przypomnieć, że niektóre działania mogą mieć też negatywne konsekwencje dla całego sektora przedsiębiorstw i warto dokonać dokładnej oceny skutków planowanych zmian. Np. split payment, w zależności od przyjętych rozwiązań, może negatywnie wpłynąć na płynność finansową przedsiębiorstw, szczególnie mniejszych.

Zastanawia jednak i to bardzo zapowiedź opodatkowania akcyzą „wyrobów nowatorskich". Nie wiem oczywiście, co rząd ma na myśli pisząc „wyroby nowatorskie", ale kojarzy się to z produktami innowacyjnymi, których powstawanie rząd przecież wspiera, także publicznymi pieniędzmi. Ostatnią rzeczą, której potrzebują innowatorzy i ich produkty, to dodatkowe opodatkowanie.

Najbardziej w kontekście powyższych wątpliwości, szczególnie tych dotyczących wydatków, niepokoi deklaracja, że „głównym celem prowadzonej polityki budżetowej pozostaje wspieranie solidarnościowej polityki społecznej i wzrostu gospodarczego przy jednoczesnym utrzymaniu stabilności finansów publicznych". Solidarnościowa polityka społeczna to sztywne wydatki z budżetu państwa, które w 2018 r. wyraźnie rosną. Wzrost gospodarczy to konsumpcja, inwestycje i eksport netto. Wzrost konsumpcji zapewnia solidarnościowa polityka społeczna. Na inwestycje nie pozostaje już pieniędzy jeśli mamy, a musimy (!), utrzymać stabilność finansów publicznych.

Konfederacja Lewiatan