Partnerzy społeczni RDS apelują o dialog w sprawie zdrowia

System ochrony zdrowia wymaga zwiększonych nakładów, ale także gruntownych zmian organizacyjnych. Te proponowane przez ministra zdrowia idą w złym kierunku, czego przykładem jest tzw. sieć szpitali, która ogranicza konkurencję, jakość, a przede wszystkim zmniejsza dostępność do świadczeń w formie hospitalizacji jednodniowej i opieki specjalistycznej - napisali we wspólnym stanowisku członkowie strony społecznej Prezydium Rady Dialogu Społecznego: OPZZ, Forum Związków Zawodowych, Konfederacja Lewiatan, BCC, Pracodawcy RP i Związek Rzemiosła Polskiego. I zaapelowali do rządu o dialog.

Partnerzy społeczni ostrzegają, że bez wprowadzenia systemu łączącego publiczną i prywatną ochronę zdrowia, dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych nie ma możliwości rozpoczęcia faktycznych działań naprawczych. Domagają się zmian w ochronie zdrowia, które są zbieżne z postulatami protestujących lekarzy rezydentów:
1. wzrostu w ciągu 3 lat do 6,8% PKB tj. średniej w UE, nakładów na ochronę zdrowia;
2. skrócenia kolejek do świadczeń zdrowotnych (organizacja systemu);
3. wzrostu wynagrodzeń dla pracowników ochrony zdrowia, w tym dla lekarzy - rezydentów.

Członkowie strony społecznej Prezydium RDS stoją na stanowisku, że konieczny jest powrót do realnej dyskusji, która wymaga odpowiedzi rządu na postawione pytania. Już dziś widać, że uciekanie przed odpowiedzialnością skutkuje protestami poszczególnych grup zawodowych, a w konsekwencji może sparaliżować funkcjonowanie systemu ochrony zdrowia.

W odpowiedzialnym dialogu strony słuchają się wzajemnie i rzeczowo odnoszą do swoich propozycji. Tylko taki dialog obroni się przed zarzutami fasadowości i utarty czasu poświęconego na rozmowy i dyskusje. Członkowie strony społecznej Prezydium RDS apelują do rządu o natychmiastowe podjęcie takiego dialogu w imię dobra wspólnego.

Partnerzy społeczni przypominają, że Rada Dialogu Społecznego od samego początku angażuje się w kwestie ochrony zdrowia, czego wyrazem jest 12 uchwał podjętych przez stronę pracowników i stronę pracodawców i apel do ministra zdrowia o odpowiedzialny i systemowy dialog. Niestety, w żadnym przypadku rząd nie poparł postulatów partnerów społecznych.

- Wielokrotnie zwracaliśmy uwagę, że ignorowanie propozycji partnerów społecznych i przyjmowanie rozwiązań oderwanych od rzeczywistości społeczno-gospodarczej spowodują katastrofę. Apelowaliśmy do ministra Radziwiłła o odpowiedzialny i systemowy dialog.

Podobnie zostało przygotowane nasze posiedzenie 11 października br., kiedy, przedstawiając sytuację poszczególnych grup pracowników zatrudnionych w placówkach medycznych, zwróciliśmy się z apelem o kompleksowe rozwiązywanie problemów w służbie zdrowia. RDS zadbał o reprezentatywny udział wszystkich zainteresowanych stron
od pracowników służby zdrowia i ich reprezentantów, odpowiedzialnego ministra, po właścicieli szpitali - reprezentantów władz samorządowych.

Tymczasem sam przebieg debaty odbiegał od przyjętych w RDS standardów. Wkrótce po swoich wystąpieniach i wysłuchaniu kilku reakcji członków RDS premier Beata Szydło i minister zdrowia Konstanty Radziwiłł opuścili salę, co faktycznie zakończyło debatę. Obecna wiceminister Józefa Szczurek-Żelazko nie odniosła się do zgłaszanych problemów, pomysłów i propozycji. Z sali zostały wyproszone media, a partnerzy pozostawieni sami sobie. Mimo, że została z nami jak zwykle do końca minister Elżbieta Rafalska, to jednak po raz kolejny mamy poczucie straconej szansy na autentyczny dialog w sprawie kluczowej dla społeczeństwa - napisali członkowie strony społecznej Prezydium RDS.

Konfederacja Lewiatan

Stanowisko strony społecznej Prezydium RDS