Eksport rośnie, ale deficyt też

Eksport w pierwszym kwartale br. wyniósł 52,5 mld euro i zwiększył się w porównaniu z tym samym okresem 2017 r. o 3,7 proc. Import osiągnął 53,4 mld euro i był wyższy o 6,9 proc. - podał GUS.

Komentarz Zbigniewa Maciąga, eksperta Konfederacji Lewiatan

Trzeci miesiąc z rzędu w handlu zagranicznym odnotowaliśmy ujemne saldo. Po pierwszym kwartale w wymianie towarowej mamy deficyt w wysokości 0,9 mld euro, wobec 0,7 mld euro na plusie w analogicznym okresie ubiegłego roku. Warto jednak zauważyć, że w marcu deficyt wzrósł tylko o 0,1 mld euro.

Polski handel zagraniczny jest coraz bardziej związany z Unią Europejską. Ponad 80 proc. naszego eksportu trafia na tamtejsze rynki. Z państw unijnych pochodzi też prawie 60 proc. importu. Rosnący udział eksportu na rynki unijne świadczy o tym, że polskie przedsiębiorstwa są coraz bardziej konkurencyjne i potrafią doskonale sobie radzić na wymagających rynkach. Coraz częściej konkurują nie tylko ceną, ale również jakością wytwarzanych towarów.
W pierwszym kwartale mamy z krajami UE dodatnie saldo obrotów w wysokości 10,6 mld euro. Naszym największym partnerem handlowym są Niemcy, do których eksport wzrósł o 4,7 proc. w porównaniu z pierwszym kwartałem 2017 r. Udział naszych zachodnich sąsiadów w eksporcie też ciągłe rośnie i wynosi już prawie 28 proc.

Ostatnio gospodarka niemiecka, jak i cała strefa euro, dostali lekkiej zadyszki. Wskaźnik PMI dla przemysłu w Niemczech z miesiąca na miesiąc odnotowuje niższe poziomy. To spowolnienie za zachodnią granicą nie jest na razie zbyt odczuwalne w Polsce. Chociaż dane o obrotach handlu zagranicznego pokazują lekki spadek dynamiki eksportu do Niemiec. Po dwóch miesiącach 2018 r. eksport był wyższy o 5,9 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku, po trzech miesiącach dynamika spadła do 4,7 proc. W pierwszym kwartale 2017 rok, w porównaniu do analogicznego okresu 2016 r. eksport był wyższy o 6,6 proc. Na początku roku, wśród naszych głównych partnerów handlowych odnotowaliśmy w eksporcie spadek obrotów do sześciu państw.

Gdyby się okazało, że spowolnienie w strefie euro, w tym w Niemczech w pierwszym kwartale br., będzie miało głębszy charakter, to niewątpliwie wpłynie negatywnie, w kolejnych miesiącach, na dynamikę naszego eksportu.

Po trzech miesiącach widać, że korzystny dotąd bilans w obrotach towarowych z zagranicą, (w 2017 r. był na plusie) zmienia się. Musimy się przyzwyczajać do deficytu, za którym może stać wzrost importu dóbr inwestycyjnych, co byłoby korzystne, bo oznaczałoby wzrost inwestycji przedsiębiorstw. Ale do osłabienia naszego eksportu mogą się również przyczynić kłopoty firm z zaspokajaniem rosnącego popytu, a także głębsze spowolnienie gospodarcze w strefie euro i Niemczech (miejmy nadzieję, że nie nastąpi).

Konfederacja Lewiatan